Czy kombajn ziemniaczany może być elementem scenerii romantycznej i inspirować odniesienia do literatury Güntera Grassa? Ależ tak. Robert Makłowicz udowadnia to, asystując przy zmechanizowanych wykopkach w podhamburskiej wsi, skąd kartofle trafiają na stoły metropolii. Największym wyborem ziemniaczanych dań może się poszczycić restauracja – nomen omen – Kartoffelkeller.